rusztowanie
z rzeczywistością

Blog „pelargonie i sól” to owoc mojego zesłania do Teksasu. Trochę burzę się przeciw temu wewnętrznie, ale było nie było, mieszkam tu już piąty rok.

Od 2014 r., post za postem, rozpinam plus minus przemyślane (!) rusztowanie, na którym staram się odmalować Wam kolorową amerykańską rzeczywistość – i to w jej najbardziej intrygującym, teksaskim wydaniu.

Po wpisy stricte krajoznawcze zapraszam do systematycznie rozwijanego Teksaskiego Paszportu. Poza tym polecam zerknąć na spis etykietek w zakładce po lewej stronie, bo Teksas to nie jedyne fascynujące amerykańskie terytorium: są wpisy o Nowym Meksyku albo o Nowym Orleanie. Meksykańskie elementy kultury teksaskiej doczekały się własnej zakładki.

Oczywiście, na krajoznawstwie rzecz się nie kończy. Na blogu znajduje się sporo tekstów i przemyśleń na różne tematy, m.in. poświęconych tematyce rasowej albo problemowi posiadania broni. Proszę użyć menu Teksty albo poruszać się po etykietkach w zakładce po lewej stronie.

Bardzo lubię formę opowiadania. Prowadzę cykl „ballad o białych świeciach”, czyli o rzeczywistości amerykańskiej klasy niższej. Piszę także moje interpretacje mitów Indian północnoamerykańskich, a także nostalgiczne opowiadania o teksaskich skarbach (Karol May, stary druhu!). Moja miłość do literatury amerykańskiej przełożyła się również na cykl recenzji, poświęcony autorom współczesnym.

Mam na imię Karolina Zaremba, pracuję (namiętnie!) jako tłumacz i redaktor.

Lubię emailować na różne, byle inteligentne, tematy: karolina@kwiatpelargonii.com. 

3 komentarze

  1. Droga Karolino wcale nie tak łatwo trafiłam na tę stronę. Czy jej wcześniej nie było? czy to mój brak orientacji w terenie sprawił, ze odkryłam ją dopieri teraz? Ale bardzo mi się podoba. Wsio poniatno- jak mówią Rosjanie. Czyli : zrozumiałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe :) Tak, bo dopiero niedawno się pojawiła, wisi raptem od dwóch tygodni. Elu, czy Ty też masz tak, że trudno Ci się mówi / pisze o własnej twórczości? Czasem, gdy mówię komuś, że piszę, pojawia się to straszne pytanie: "Piszesz? A o czym?". Mrugam i wpadam w kompletny popłoch. O czym? O czym ja, do diaska, piszę???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też tak mam:) Wczoraj pisałam o facecie, który zginał serwetki w Ikei a potem je prostował. Potem długi wiersz o tęsknocie i marzeniach, nawet bardzo długi.O wiele łatwiej powiedzieć: pisze o motorach, o ekonomii....albo: wlasnie skończyłam - monografię sarny:)

      Usuń

O prawach

Wszystkie teksty zamieszczone na blogu są wyłączną własnością bloga "pelargonie i sól" i jego autora, Karoliny Zaremby. Wykorzystywanie i kopiowanie ich bez mojej zgody jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r.Dz.U.Nr 24, poz. 83).

O fotkach

Dla tych, co się na tym znają, rozróżnienie będzie dosyć jasne: te zdjęcia, które mają potencjał i sprawiają wrażenie, jakby cyknął je ktoś, kto wie, co robi, są dziełem mojej olśniewającej siostry. Znajdziecie ją na www.dorobothy.pl razem z resztą jej sportowo-artystycznych projektów.

Za pozostałe zdjęcia (robione tabletem lub komórką) biorę odpowiedzialność ja. Rzadkie zapożyczenia pojawiają się ze źródłem. Zdjęcia niepodpisane pochodzą z pixabay lub ze strony podobnej.

Posty popularne

Posłuchaj Pelargonii!

Ostatnie rozmowy

© pelargonie i sól
designed by templatesZoo