pamięć niknie

czwartek, 19 lutego 2015

Otrzymałam dzisiaj SMS-a z przeszłości. Zmieniałam karty w starej komórce i po ponownym włączeniu zaczęła brzęczeć mi w dłoniach. A to załadował się SMS. Ode mnie, a przynajmniej nadawca oznaczony moim imieniem, jakimś obcym zdrobnieniem, ale jednak moim imieniem. Data dzisiejsza, choć to przecież niemożliwe. Przez lata pożyczałam ten telefon kilku osobom, bo to solidna, metalowa Motorola, z hardcorowymi klawiszami, która nigdy się nie zedrze. Pamiętam, w którym pawilonie w warszawskich podziemiach zdejmowałam z niej simlocka, żebym mogła bez problemu żonglować kartami polskimi i amerykańskimi.

„Do zobaczenia po drugiej stronie oceanu :)”. To ja? Może faktycznie ja. Brzmi jak ja lekkomyślnie. O którą stronę oceanu chodzi? Kiedy to wysłałam? Komu?

Pamięć niknie w białej plamie.

W środku nocy jadę do San Antonio. Nie lubię jeździć nocą po autostradzie. Wyprzedzać tirów na mostach, kiedy żołądek przysysa mi do żeber klaustrofobia i głód. Stresuje mnie fakt, że widzę tylko króciutki odcinek drogi, a zaraz potem otchłań. Zwykle staram się jechać tak, by zawsze mieć na horyzoncie czerwone punkciki tylnych świateł jakiegoś samochodu. Dzięki temu wiem, czy droga zakręca, czy nie, czy jedziemy w górę, czy w dół. Lubię też widzieć światła samochodów w tyle, za mną. W przeciwnym razie, gdy patrzę w lusterko i widzę w nim kompletną ciemność, przez jeden moment wydaje mi się, że straciłam wzrok i przeszłość.

Share /

2 komentarze

  1. A wiesz , że w niektórych kulturach to przeszłość mamy przed sobą (bo ją znamy i "widzimy") a przyszłość za sobą (bo jej nie znamy i "nie widzimy")? Może to być fajna refleksja na kolejną nocną wyprawę autostradą :) Dziwne to uczucie czytać własne wiadomości napisane lata temu, nie? Zupełnie jakbyśmy nie byli to my, albo kompletnie inni my. Pozdrawiam Cię słonecznie, w powietrzu (choć jeszcze chłodnym) czuć wiosnę, a u Was? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja. Aż dreszcz mnie przeszedł. Wyprawa do przeszłości? Ach, faktycznie dobry temat na kolejną nocną podróż. Uff, nie wiem, czy sobie poradzę :)

      A pogodowo, wyobraź sobie, było u nas ostatnio tak: ponad dwadzieścia stopni w zeszłym tygodniu, po czym dziś ledwo dobijamy do dwóch i wściekle wieje. Cóż, Teksas...

      Usuń

O prawach

Wszystkie teksty zamieszczone na blogu są wyłączną własnością bloga "pelargonie i sól" i jego autora, Karoliny Zaremby. Wykorzystywanie i kopiowanie ich bez mojej zgody jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r.Dz.U.Nr 24, poz. 83).

O fotkach

Dla tych, co się na tym znają, rozróżnienie będzie dosyć jasne: te zdjęcia, które mają potencjał i sprawiają wrażenie, jakby cyknął je ktoś, kto wie, co robi, są dziełem mojej olśniewającej siostry. Znajdziecie ją na www.dorobothy.pl razem z resztą jej sportowo-artystycznych projektów.

Za pozostałe zdjęcia (robione tabletem lub komórką) biorę odpowiedzialność ja. Rzadkie zapożyczenia pojawiają się ze źródłem. Zdjęcia niepodpisane pochodzą z pixabay lub ze strony podobnej.

Posty popularne

Posłuchaj Pelargonii!

Ostatnie rozmowy

© pelargonie i sól
designed by templatesZoo