T jak Tejanos

wtorek, 28 kwietnia 2015

Określenie Tejano, Tejana pojawiło się na blogu kilkakrotnie jako pewien skrót myślowy z mojej strony, ale nigdy go do końca nie wyjaśniłam. Wypadałoby jednak napisać trochę więcej, bo chodzi o ważną kartę historii Teksasu - tak ważną, że bez niej trudno dalej ciągnąć uiszczanie Teksaskiego Paszportu. Później ma być A jak Alamo, ma być M jak Meksyk, ma być R jak republika i jak ranczo, z którym kojarzy się przecież Teksas - ale zanim przy ognisku usiadł cowboy z menażką kawy w dłoniach, był meksykański vaquero i jego historia, i jego kultura, która w tym zakątku świata - w Teksasie - splotła się nierozerwalnie z historią Stanów Zjednoczonych. Zatem najpierw T jak Tejanos - kilka najważniejszych maźnięć w tle, zanim z czasem przejdziemy - mam nadzieję - do zawiłych konkretów. Lubię układać takie mozaiki.
David Moreno, Mona Maya, 2000. W: Arte Tejano
Z jednej strony, Tejano bądź Tejana to po prostu hiszpańskie określenie mieszkańca Teksasu, czyli synonim Teksańczyka lub Teksanki. Samo pochodzenie nazwy „Tejas” nie jest jasne. Według niektórych źródeł, przed konkwistą istniał na tym terytorium indiański szczep o tej nazwie; zdaniem innych, podobne słowo oznacza w języku prekolumbijskiego plemienia Caddo „przyjaciel”. To właśnie ze szczepu Caddo pochodziła Angelina, według ojca Isidro de Espinosy „Indianka o wybitnym intelekcie i przyciągającym wzrok wyglądzie”. Ochrzczona przez hiszpańskich misjonarzy około roku 1690, z własnej inicjatywy nauczyła się języka hiszpańskiego i francuskiego i przez ponad dziesięć lat służyła pierwszym osadnikom za tłumacza; później natomiast wróciła do swojego ludu.

Jako tłumacz, czuję oczywiście do Angeliny ogromny sentyment. Przypomina mi aztecką La Malinche, która współpracowała z Cortezem. W Meksyku Malinche pozostaje jednak nadal postacią bardzo kontrowersyjną: wdała się z hiszpańskim przywódcą w nierówny romans, urodziła jego dziecko - i zawsze uważałam ją z powodu tej uległości za stronę przegraną. Teksaska Angelina natomiast - wydaje się - zachowała swoją godność. Ostatnie wzmianki o niej ukazują kobietę pełną serdeczności i ciepła i zawsze gotową do pomocy, a przy tym niezależną i poważaną wśród swojego narodu. Jest jedyną jak do tej pory kobietą, której imię nosi jedna z teksaskich rzek i jedno z teksaskich hrabstw. Wielu uważa ją za pierwszą znaną historii Tejanę.

Niełatwa definicja, niełatwe lojalności

Właśnie tu dochodzimy do pewnej niejednoznaczności określenia Tejano, Tejana: Tejanos to nie tylko mieszkańcy hipotetycznego terytorium Tejas, ale również osoby pochodzenia hiszpańskiego, mezoamerykańskiego lub meksykańskiego, osiadłe lub urodzone na tym terytorium. Czasem używa się słowa Tejanos w sensie jeszcze ogólniejszym, na określenie wszelkich hiszpańskojęzycznych mieszkańców Teksasu, niezależnie od ich korzeni. Na przykład, Niemców osiedlających się w Teksasie w latach 40. XIX w. i przejmujących z czasem język hiszpański, również można określić jako Tejanos. W sensie najbardziej obszernym, Tejanos oznacza mieszkańców Teksasu odczuwających pewną więź, kulturową lub językową, z latynoską (hiszpańską, a później meksykańską) historią Teksasu. Tejanos przeciwstawia się Anglos - Angloamerykanom lub Angloceltom, czyli anglojęzycznym osadnikom związanym kulturowo ze spuścizną Stanów Zjednoczonych.

Już sama definicja Tejanos jest więc mocno niejednoznaczna, a jeszcze mniej jednoznaczne są ich lojalności - rasowe i polityczne. Kto interesuje się amerykańską polityką, ten wie, że mityczny „głos latynoski” (Hispanic vote), w którego skład wchodzą również Tejanos, to czynnik naprawdę potężny - a niesłychanie trudno go przewidzieć i jak dotąd, niewielu polityków potrafiło na niego wpłynąć. Poza tym, jako rasa brązowa (która w kwestionariuszach, o ironio, zaliczana jest do białej: White/Hispanic), Latynosi nie reagują również w sposób przewidywalny na gesty w stronę społeczności czarnej. (Ponoć bliżej im do wartości republikańskich, ale jak dotąd partia republikańska zawzięcie ich od siebie odpychała). Zabawna historia: jakiś czas temu pewne ugrupowanie polityczne starało się dociec, jaki odsetek latynoskich imigrantów trafia do amerykańskich więzień. Podano kilka wstępnych cyfr, zanim okazało się, że policjanci klasyfikowali aresztowanych niekonsekwentnie: czasem jako białych, czasem jako czarnych. Statystyki wzięły oczywiście w łeb.

Jak skategoryzować mestizaje 

Etos mestizaje - mieszanki ras - jest oczywiście uwarunkowany specyficzną strategią kolonialną Nowej Hiszpanii. Do Nowego Świata, a więc również na ziemie nad Zatoką Meksykańską, wysyłano z Andaluzji chętnych osadników, z których tylko dziesięć na sto stanowiły kobiety. Ta dysproporcja oznaczała, de facto, konieczność związków z rdzennymi mieszkankami tych okolic. Z czasem, dodatkowym czynnikiem genetycznym stała się obecność niewolników, przywożonych masowo z Czarnego Lądu po katastrofie demograficznej, jaka dotknęła rdzenną ludność Antyli i Mezoameryki. Z uwagi na naturę wykonywanej pracy, importowano - ponownie - głównie niewolników płci męskiej. Ze związków czarnoskórych z czerwonoskórymi rodzili się zambos, a ze związków białych z czarnoskórymi - mulatos. Jakby tego było mało, przez pewien czas do Nowej Hiszpanii dostarczano również niewolników z Filipin i portugalskich Indii (!).

Mieszane związki z jednej strony tolerowano. Sankcjonował je kościół, który prowadził również ich skrzętną dokumentację. Urodzone w ten sposób dzieci, zwłaszcza początkowo, cieszyły się tymi samymi prawami, co ich biali ojcowie. Z czasem jednak wykształcił się na ziemiach późniejszego Teksasu półformalny system castas, na który składało się miejscami aż piętnaście kategorii rasowych. Oczywiście, ta ambiwalencja posłużyła za fundament przyszłej dyskryminacji.
Adam i Ewa w konwencji mestizaje: Mirta Toledo, Tree of Life, 2002. Co ciekawe, Nina Simone w piosence Forbidden Fruit wykorzystuje podobny motyw: tytułowym zakazanym owocem jest uprawianie miłości w Harlemie. W: Arte Tejano
Etos mieszanej krwi do dziś jest wśród Tejanos (i amerykańskich Latynosów ogólnie) problematyczny. Niektórzy się z nim utożsamiają, zwłaszcza po ruchu Chicano zapoczątkowanym w latach 60., który mocno czerpał z prekolumbijskich korzeni Latynosów. Inni wolą o tym nie pamiętać lub pamiętać tylko wybiórczo. W jednym z wywiadów, Zoe Saldana, amerykańska aktorka karaibskiego pochodzenia, wspomina, jak jej ojciec utrzymywał, że jego ciemna skóra to świadectwo tylko korzeni indiańskich. Na pewno nie czarnych! Do sławnych Tejanos należą Eva Longoria, Robert Rodriguez, Selena Gomez i oczywiście Selena Quintanilla, ikona muzyki tejano, o której trzeba zrobić osobną notkę.

W kolejnym odcinku Teksaskiego Paszportu: Anglo vs. Tejano: szok kulturowy, czyli nagie kąpiele w rzece San Antonio.

Źródła

Acosta, Teresa Palomo - Ruthe Winegarten. 2003. Las Tejanas: 300 years of history, Austin, TX: University of Texas Press.
Bethell, Leslie (red.). 1990. Historia de América Latina: 4. América Latina Colonial: Población, Sociedad y Cultura (tłum. z ang. Amalia Dieguez, Neus Escandell i Montserrat Iniesta), Barcelona: Editorial Crítica, SA.
Moreno, Cesaréo. 2011. Arte Tejano de campos, barrios y fronteras, Buenos Aires: Fundación OSDE. 
Share /

2 komentarze

  1. Długo mnie nie było i nadrabiam zaległości :) no właśnie, parę razy natknelam się we wcześniejszych wpisach na tajemniczych "tejanos". Ciekawe, zwłaszcza ze całe Stany wydają się być kolorową mozaiką kulturową, w której "mieszanki rasowe" są ogniwem kluczowym. Czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, kochana, dzięki za każdy Twój komentarz. Wiadomo że ma się statystyki, ale jednak to miłe, że ktoś zostawia tu jakąś myśl. Cieszę się, że mogłyśmy się poznać - tak dziwnie, przez nasze blogi. No i ja też czekam na ciąg dalszy :) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie!

      Usuń

O prawach

Wszystkie teksty zamieszczone na blogu są wyłączną własnością bloga "pelargonie i sól" i jego autora, Karoliny Zaremby. Wykorzystywanie i kopiowanie ich bez mojej zgody jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dn. 04.02.1994r.Dz.U.Nr 24, poz. 83).

O fotkach

Dla tych, co się na tym znają, rozróżnienie będzie dosyć jasne: te zdjęcia, które mają potencjał i sprawiają wrażenie, jakby cyknął je ktoś, kto wie, co robi, są dziełem mojej olśniewającej siostry. Znajdziecie ją na www.dorobothy.pl razem z resztą jej sportowo-artystycznych projektów.

Za pozostałe zdjęcia (robione tabletem lub komórką) biorę odpowiedzialność ja. Rzadkie zapożyczenia pojawiają się ze źródłem. Zdjęcia niepodpisane pochodzą z pixabay lub ze strony podobnej.

Posty popularne

Posłuchaj Pelargonii!

Ostatnie rozmowy

© pelargonie i sól
designed by templatesZoo